ZIELONA SZKOŁA 2018

     W dniach  3-4 października 2018 r uczniowie z klas 6-8 naszej szkoły odwiedzili Małopolskę podczas organizowanej wycieczki w formie zielonej szkoły.  Wczesnym rankiem pod opieką organizatora wyjazdu pana Karola Gozdka i pani Beaty Szyrner wyruszyli w nieznane. Pierwszym punktem była Kopalnia Soli w Wieliczce. Przebrani w specjalne kombinezony, wyposażeni w kaski, latarki i maski tlenowe rozpoczęli zwiedzanie kopalni trasą górniczą. Po przydziale obowiązków cała grupa ruszyła do pracy. Jedynym światłem jakim adepci górnictwa mogli oświecać sobie drogę, było to płynące z ich latarek. Nikt nie migał się od zadań i każdy sumiennie wykonywał powierzoną przez przodowego pracę. Po ponad dwugodzinnej wędrówce kopalnianymi korytarzami przyszedł czas na uroczyste pasowanie. Wszyscy spisali się znakomicie, więc każdy otrzymał pamiątkowy dyplom.
       Z podziemi grupa wyruszyła w drogę na szczyt, a dokładniej na Kopiec Kościuszki. Na samej górze można było podziwiać piękną panoramę Krakowa, a dalej nasze najwyższe góry- Karpaty. Po zejściu młodzież zamieniła się w „łowców obiadu”. Należało wykazać się umiejętnością czytania mapy oraz kreatywnością w działaniu. Łowcy  otrzymali zadanie, dotarcia z pomocą mapy spod Kopca Kościuszki do miejsca, gdzie czekał na nich  pyszny obiadek. Trzeba przyznać, że zadanie nie było takie łatwe… Uczniowie wykazali się jednak pomysłowością i po prawie godzinnym marszu ulicami Krakowa, dotarli do jadłodajni przy ul. Grodzkiej  43. Na tym jednak nie skończyła się przygoda z mapą. Posileni i zregenerowani  musieli trafić do hostelu, gdzie czekały na nich miejsca noclegowe. Także z  tego zadania wyszli obronna ręką. Po rozlokowaniu się przyszedł czas na wieczorny spacer ulicami Krakowa. Członkowie kółka fotograficznego ćwiczyli z panem Karolem fotografowanie nocą. Zarazili swoim zapałem innych uczestników. Efektem były piękne zdjęcia Sukiennic, Kościoła Mariackiego , Wawelu czy pięknych krakowskich uliczek w nocnej scenerii. Kolejną atrakcją były odwiedziny  wawelskiego smoka, który okazał się jednak mało gościnny, gdyż po ponad piętnastominutowym czekaniu poczęstował zgromadzoną publiczność ledwo widocznym malutkim płomyczkiem, wydobywającym się z jego paszczy. Smoliccy wycieczkowicze nie stracili przez to dobrego humoru i spacerując bulwarem  wzdłuż Wisły dotarli do hostelu.

Drugi dzień „zielonej szkoły” wszyscy rozpoczęli od pysznego, samodzielnie przygotowanego śniadanka, po czym pan kierowca ruszył w stronę „Energylandii”, olbrzymiego parku rozrywki w Zatorze. Na miejscu przez prawie sześć godzin uczniowie korzystali z mnóstwa atrakcji. U niektórych adrenalina rosła z minuty na minutę. Jednak wszystko co dobre szybko się kończy, trzeba było wracać do domu. Zgodnie z planem,
w godzinach wieczornych cała grupa szczęśliwie wróciła do Smolic.

Nasi uczniowie swoim zachowaniem i postawą pokazali, że posiadają wysoką kulturę osobistą, za którą zebrali pochwały zarówno w kopalni jak i w hostelu. „Piękna nasza Polska cała… „ – dlatego warto jeździć i zwiedzać kraj.

Beata Szyrner
Karol Gozdek